Skocz do zawartości

Całujące się kobiety


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1 barbara

barbara

    Czytelnik

  • VIP
  • Pip
  • 26 postów

Napisano 04 04 2009 - 13:51

Kobietom łatwiej niż mężczyznom wykonywać wobec siebie miłe, lekko erotyczne gesty. Profesor Lew Starowicz twierdzi, że dziewczynki już w dzieciństwie są bardziej pieszczone przez rodziców. - Córeczkom mówi się: "Chodź, pocałuj tatusia" albo: "Przytul się do babci". Dlatego później nie ocenia się surowo dorosłych kobiet, gdy są dla siebie czułe - dodaje.
Doktor Mirosław Pęczak, socjolog kultury, idzie dalej: - W naszej kulturze istnieje stereotyp kobiecej emocjonalności. To on daje płci pięknej przyzwolenie na wyrażanie uczuć.
Pęczak ryzykuje tezę, że akceptacja zachowań seksualnych między kobietami może być efektem "męskiej kultury". Nawet jeśli kobiety przekraczają pewne granice moralności, mężczyzn to nie razi. Krótko mówiąc: facetom podoba się obrazek całujących się dziewczyn. Bo jest ładny, estetyczny. Modę na erotyczne eksperymenty można obserwować w kulturze clubbingowej, w dużych miastach, wśród osób młodych: dwudziesto-, trzydziestoletnich. - Do klubów chadzają ludzie, którzy bardzo intensywnie pracują pięć dni w tygodniu i w weekendy chcą odreagować całotygodniowy stres. I to "wrzucenie na luz" może za sobą pociągać ignorowanie pewnych form, tzw. "przyzwoitości". Młodzi modni uczestniczą więc w czymś, co wydaje się rozrywką zarezerwowaną tylko dla wybranych: tolerancyjnych, bez kompleksów, na luzie - mówi Pęczak. Trendy stało się chodzenie do klubów dla gejów i przyjaźnienie się z homoseksualistami. Coraz rzadziej bulwersują nas erotyczne eksperymenty dwóch kobiet, które mają stałych partnerów - mężczyzn. Profesor Lew Starowicz podchodzi do sprawy liberalnie: - Nie będę autorytatywnie wypowiadać się na temat, czy całowanie się kobiety z kobietą jest dobre czy złe. Wiem jednak, że takie zachowania mogą "wdrukować się", czyli zapisać w psychice jako coś przyjemnego i spowodować, że młoda dziewczyna, która pierwszy raz całowała się z koleżanką, będzie mieć w przyszłości skłonności biseksualne albo homoseksualne.

Czy kobiece pocałunki sprzedają popkulturę?
Temat erotyki homo- i biseksualnej podchwyciła popkultura: kino, wideoklipy, reklama. Jednoznaczne są fotografie duetu TATU. Yulia obejmuje Lenę w pasie, a dłonie kładzie jej na biuście. Dziewczyny nastolatki całują się namiętnie podczas każdego koncertu. Na pytania, czy są nowym produktem popkultury, który ma się sprzedawać, odpowiadają z zuchwałymi minami: "Naprawdę się kochamy. Nie potrzebujemy chłopaków". Również w reklamie i kinie coraz częściej mamy do czynienia z intymnymi gestami. Filmów pokazujących miłość dwóch kobiet jest zdecydowanie więcej niż tych, które opowiadają o związku facetów homoseksualistów. Wystarczy wymienić: "Osiem kobiet", "Kissing Jessica", "Mulholland Drive", "101 Reykjavik", "Diabolique", "Ally McBeal". W kampanii reklamowej odzieżowej marki Sisley mamy natomiast motyw masturbującej się kobiety. - Tematyka erotyczna, a nawet homoseksualna, to temat stary, widoczny już w mitologii - tłumaczy Damir Brajdić, dyrektor kreatywny agencji reklamowej Mc Cann Erickson. - Reklama wykorzystuje dziś motywy seksualne w tych krajach, w których istnieje na to przyzwolenie społeczne. Najczęściej dotyczy to produktów (alkohol, ciuchy, kosmetyki) dla młodych ludzi albo nawet dla wąskich grup homoseksualistów.

Hetero nie jest trendy
W sobotni wieczór pod warszawskim klubem Utopia stoi tłumek męsko-męskich i damsko-damskich par. Wszyscy ubrani trendy. Selekcjoner, kołysząc biodrami, idzie na koniec kolejki. Wita się pocałunkiem w policzki z trzema odstawionymi dziewczynami (pewnie znają się nie od dziś). Zaprasza je do środka. Ten zaszczyt spotyka jeszcze tylko dwóch, wyjątkowo modnie ubranych chłopaków (obaj mają na głowach irokezy a la David Beckham). Aby odwiedzić to miejsce, wcale nie trzeba być gejem albo lesbijką. Wystarczy być świetnie ubranym i mieć dużo szczęścia. Panie z telewizji wchodzą bez kolejki (mnie udało się załapać dzięki koleżance, która pracuje w MTV). W środku przewaga mężczyzn w objęciach z mężczyznami. Kobiety w mniejszości, ale też przytulają się do siebie, erotycznie głaszczą dłonie, muskają ustami skronie. Na parkiecie blondynka, która niedawno wystąpiła w reality show. Ociera się pupą o zgrabną szatynkę. Nikt niczemu się nie dziwi. Skąpo odziana brunetka wije się wokół farbowanego blondyna. Pod barem grupka koleżanek brunetki klaszcze i skanduje. Mężczyźni z mężczyznami. Kobiety z kobietami. Lesbijki z gejami. Kobieta hetero z mężczyzną hetero to w tym klubie egzotyka.

Gwiazdy nas prowokują
W Hollywood gwiazdy przychodzą na przyjęcia w towarzystwie przyjaciółek. Trzymają się za ręce (Stella McCartney i Gwyneth Paltrow), pozują do zdjęć, całując się w usta (Drew Barrymore i Liv Tyler). Podobno Drew przyszła do jednego z klubów w Los Angeles nie w towarzystwie faceta, ale dwóch przyjaciółek przylepek. W większości przypadków jest to show, próba zwrócenia uwagi mediów. Czyżby erotyczne gesty stały się egzotycznym dodatkiem do kreacji gwiazd?